|
Organizm żywy oznacza organizm aktywny, niezależnie od tego, czy mamy na myśli pojedynczą komórkę czy też, jakże złożony, organizm fundraisera. Jeśli aktywność ta polega na rozpoczęciu, ukierunkowaniu, podtrzymaniu oraz zakończeniu jakiegoś zachowania, to możemy już rozpatrywać ją w kontekście mechanizmów motywacji.
Wnikliwy obserwator ludzkich zachowań zauważy, że możemy je podzielić na takie, których celem jest zdobycie czegoś, co jest konieczne do normalnego funkcjonowania, lub też takie, które pojawiają się nawet wtedy, gdy niczego niezbędnego do życia nie brakuje (Doliński i Strelau, 2008). Pierwszy przypadek dotyczy np. głodnego kibica, który zmuszony jest oderwać się od transmisji meczu, by zrobić sobie kanapkę. Drugi - kogoś, kto mimo, iż nie odczuwa właśnie głodu, postanawia przygotować wykwintne lasagne dla siebie i wszystkich domowników. Motywacja kibica wynika z chęci (czy też konieczności) odzyskania zaburzonej równowagi, natomiast amator włoskiej kuchni celowo zaburza status quo (przecież także mógł właśnie oglądać mecz) po to, aby osiągnąć stan lepszy niż obecny poprzez realizowanie nowych, ambitnych celów. Odnosząc powyższy podział aktywności do pracy zawodowej nietrudno zgadnąć, jaki rodzaj motywacji będzie w organizacji bardziej oczekiwany. Poszukując klucza do motywacji fundraisera trzeba zadać sobie pytanie: co sprawi, że będzie on sam chciał sobie wysoko stawiać poprzeczkę, z korzyścią dla całej organizacji? (...)
Całość artykułu autorstwa Marzeny Jankowskiej w Magazynie "Fundraising" nr 1/2011.
|